Główne powody dla, których utworzyłam stronę.

Główne powody dla, których utworzyłam stronę.

Główne powody dla, których utworzyłam stronę są trzy.

Główne powody to po pierwsze chcę się podzielić historią choroby, po drugie chcę aby inni pisali swoje historie i po trzecie chcę dorobić na leki. Wszyscy, którzy się zetknęli z boreliozą bezpośrednio wiedzą, że diagnozowanie i leczenie tej choroby w Polsce pozostawia wiele do życzenia. Tak szczerze mówiąc chorzy są pozostawieni sami sobie, chociaż NFZ na pewno by się ze mną spierał. Sądzę, że zakaźnicy doskonale wiedzą, że istnieje coś takiego jak borelioza rozsiana czy przewlekła. Niestety lekarze na pewno mają wytyczne przez NFZ, których muszą się sztywno trzymać. Gdzie w takim razie jest w tym wszystkim przyrzeczenie lekarskie i przysięga Hipokratesa ?

I całe szczęście, że są lekarze, którzy nie boją się przeciwstawić systemowi i na przekór wszystkiemu niosą pomoc chorym. Tutaj wstawiam link do strony gdzie można udać się do lekarza ilads. Ja tą metodą leczę się już piąty miesiąc i jest coraz lepiej. Oczywiście nie chcę namawiać nikogo na takie leczenie, każdy ma wybór. 

Zanim w ogóle doszłam do tego, że choruję na boreliozę miałam stawianych wiele błędnych diagnoz. W  związku z tym byłam źle leczona przez co stałam się cierpiącą kaleką na wózku inwalidzkim. Chciałabym żeby chociaż jeden człowiek nie musiał przechodzić tego co ja. A wiem, że niedowiarków jest niesamowicie dużo.

Jeszcze dwa lata temu jak swoim znajomym mówiłam, że ja nie mam stwardnienia rozsianego tylko boreliozę to widziałam na ich twarzy niedowierzanie. Dzisiaj jak mnie widzą chodzącą o kulach to ich miny mówią zupełnie co innego. Wcześniej widziałam, że słuchają wpuszczając jednym uchem drugim wypuszczając, dzisiaj słuchają z zaciekawieniem. Te dwa lata temu nikt się nie dopytywał o moją chorobę sądząc, że sobie coś uroiłam. Na dzień dzisiejszy jak wszyscy widzą, że wracam do sprawności  chcą wiedzieć wszystko o boreliozie. 

Sądzę, że jak lekarze nie zmienią swojego podejścia do tej podstępnej choroby to takich nieszczęśników będzie coraz więcej. Niestety nasz klimat tak się zmienił, że kleszczy i innych krwiopijców jest coraz więcej.

Mam ogromną prośbę do chorych.

Proszę piszcie mi tutaj swoje historie a ja je opublikuję na swojej stronie. Nie będę absolutnie podawała żadnych danych ewentualnie tylko imię. Im nas więcej opisze swoje doświadczenia będziemy bardziej wiarygodni i może przekonamy poniektórych niedowiarków. A przecież my chorzy wiemy najlepiej, że to choróbsko może spotkać każdego, że nikt nie jest bezpieczny.

ulotka
Możesz pomóc mi w walce o zdrowie.

Ten post ma 2 komentarzy

  1. To prawda że to może spotkać każdego. Ja miałem ostatnio kleszcza a nigdzie nie byłem. Musiałem go złapać gdzieś w drodze do pracy. I to w mieście.😞

  2. Moja sunia nigdy kleszczy nie miała. Zawsze jest zabezpieczona. Jednak w tym roku wyciągnęłam jej już 5 kleszczy.

Dodaj komentarz

Close Menu