Dawno mnie tutaj nie było.

Dawno mnie tutaj nie było.

Dawno nic nie publikowałam. Nie lubię dzielić się złymi informacjami a dobrych dawno nie było. Chociaż ostatnimi czasy bardzo dużo dzieje się w moim życiu.

W nowy rok skończyłam 50 lat. Była w domu impreza na której była moja najbliższa rodzinka i moi przyjaciele od serca. Brakowało mi jeszcze parę osób ale bym musiała wynająć jakąś salę a niestety finanse mi na to nie pozwalają. Były to moje drugie urodziny obchodzone tak uroczyście. Pierwsze to osiemnastka. Czas dla mnie spędzony cudownie gdzie nigdy nie zapomnę ani chwili z tego dnia, który podarował mi Bóg.

Mając 13 lat uciekłam śmierci spod kosy. Potem 15 i 25 lat miałam powtórkę z rozrywki. Po tych przejściach cały czas myślałam, że nie dożyję trzydziestki. A tu proszę pół wieku minęło. Nie wiem ile mi jeszcze jest zapisane ale staram się cieszyć każdą chwilą. Chociaż czasami już wątpię, że będzie coś lepiej i wtedy mam doła.

Mija dziesiąty miesiąc leczenia ilads. Niby jest w kilku aspektach życia trochę lepiej ale sprawność jest jaka była. Czyli wózek inwalidzki. Tak dla wyobraźni dostałam decyzję o braku zdolności do samodzielnej egzystencji. I faktycznie sama już bym na tym padole nie wytrwała. Czasami już myślę czy ma sens dalej brać tyle prochów ale czytając na FB wpisy chorych decyduję się dalej leczyć. Chciałabym doczekać chwili gdzie usiądę i napiszę w tym miejscu, że jestem zdrowa i sprawna.

Były w moim życiu smutne i cudowne chwile tak jak u każdego. Ale mam wrażenie, że te dobre były dawno, dawno temu. Z utęsknieniem i wiarą na nie czekam.

 

Kliknij w zdjęcie.
Przeniesie Cię na stronę gdzie rozliczysz PIT.

 

Dodaj komentarz

Close Menu